TEKSTY: INNE
![]() << Wstecz |
„WTOREK” Tamten jeden wtorek zdecydował, że zmieniło się wszystko
tekst:
Tomek Nowakowski
Wiem to wydawać się może banalne - lecz wiem to na pewno Szukać bucików i małych sweterków - w witrynach sklepów Mówić, że pięknie wyglądasz co wieczór - Tobie na przekór Z zachwytem patrzeć na kwitnące kwiaty - w parku Kościuszki Chodzić na boso po rosie polany - nim czas zadusi w nas życie ....w nas życie.. I nawet jeśli czas przychylny być nie zechce Nadgryzie swoim zębem nasze ciała wielce To to co ważne przetrwa jestem tego pewien I nasze dusze tańczyć będą z sobą w niebie ....tym niebie.. tekst:
Tomek Nowakowski „DEPRESJA" Listopad posypał nam głowy kolorową depresją Wiatr przerzuca ją z kąta w kąt nie pytając o zgodę Ciężko zasnąć, jeszcze trudniej wstać i żyć A owoce nie smakują tak dobrze jak w lipcu Obojętność wkradła się przez dziurkę od klucza Ukryła w kieliszkach do czerwonego wina Sączymy ją co wieczór do sameg dna W półwytrawnej kąpieli niewyczuwalny smak Rozpaczliwie niemy krzyk Mógłby odejść aby przyjść Jak czysty, pełny dźwięk Twego serca ciepły szept Zanim minie dzień bez słów Zanim minie noc bez tchu tekst:
Tomek Nowakowski „Z.O.O." Gdzieś w środku mojej głowy mieszka pewien twór Co ciągle mnie wybawia z steku ludzkich bzdur Gdyby nie on już dawn zapadłbym się w toni Pracoholizmu, matactw obcych lepkich dłoni Pod rozkazami statystycznie mądrych głów Do których nie dociera żadne z moich słów Programowalne mózgi dążą wprost do celu Bez względu na znaczenie ludzkich kosztów wielu Już nie wierzę w wasze słowa Już nie wierzę w szczery gest Najważniejsza jest mamona W niej widzicie tylko sens Okradacie mnie z wolność Odbieracie radość dni Pod przykrywką uczciwości Podcinacie skrzydła mi Jakie masz zdanie? - STOP - nie obchodzi to mnie Realizacja celu tylko liczy się Nie ważny wkład twej pracy i nie ważny styl I tak na samym końcu "You must pay the bill" Już nie wierzę w wasze słowa Już nie wierzę w szczery gest Najważniejsza jest mamona W niej widzicie tylko sens Okradacie mnie z wolność Odbieracie radość dni Pod przykrywką uczciwości Podcinacie skrzydła mi Tak już wiem - chcę z niewli wyrwać się To nie sen - rzeczywisty każdy dzień Teraz wiem - nie pozwolę krzywdzić się Pracy - tak, lecz niewoli mówię NIE ! tekst:
Tomek Nowakowski „JEDNO SŁOWO TO ZA MAŁO” Jedno słowo to za małoDlatego powiem dwa !
tekst:
Tomek Nowakowski
„BEZ ODPOWIEDZI” Ty dajesz mi nadzieję, że wszystko co się dziejeZ Twojego jest powodu, bym ufał Twemu dobru Nie szukał odpowiedzi, bezkresnie Tobie wierzył I wszystko brał na wiarę, nawet kiedy jest szare Powiedz mi proszę czym zawiniłem Że mi zabrałeś co tak chroniłem I w jakiej mierze czci nie oddałem Że mi zabrałeś co tak kochałem Pokłony Tobie biłem i dary przynosiłem Powiedz mi proszę czym zawiniłem Dajesz dużo - bierzesz więcej ....jak najwięcej... tekst:
Tomek Nowakowski „CZEKAJĄC NA” Tak wiele dni minęł już i coraz mniej nas w samych jestNim zgaśnie cud nim minie gest ten który trzyma nas za ręce razem A ja czekam na cud Z Tobą, z Tobą lub bez Ciebie Nie ważny czas, nie ważny byt gdy w sercach naszych kwitnie miłość Co stanie się gdy zwiędnie kwiat czy stać nas będzie na życzliwość A ja czekam na cud Z Tobą, z Tobą lub bez Ciebie tekst:
Tomek Nowakowski „LINKS” Eins, zwei, drei, vier links, links ! Strzelali do ludzi, strzelali do dzieci tekst:
Tomek Nowakowski „KRASNOLUDEK” Krętą ścieżką przez ogródek zapierdala krasnoludekDokąd idziesz mój malutki? Idę do swej krasnoludki Droga długa, droga kręta wyskoczyła zgraja cięta Krasnoludek przerażony dziś nie dotrze do swej żony Pierwszy, drugi, trzeci cios - malutkiemu łamią nos Od kopniaków trzeszczą kości - daja wyraz swojej złości Połamane wszystkie palce - już nie zagra na gitarce Dla swej małej krasnoludki - bo pobili go okrutnie Krasnoludek jednak przeżyl i w szpitalu plan zamierzył Choć jest chudy, choć jest mały nie pozwoli przegiac paly Kupił spluwę na bazarze ja wam kurwa też pokaze Wy mi palce ja wam glowy taki plan mial wystrzałowy Kretą sciezka przez ogródek idzie pewnie krasnoludek Broń z kabury mu wystaje chce zajebac cała zgraje Gdy napadną dziś na niego on im nie daruje tego Nie pozwoli by go tłukli takie są już krasnoludki Pierwszy, drugi, trzeci pach ! - juz pół bandy gryzie piach Trzech już kleczy na kolanach - błaga by odłożył 'gana' Krasnal waha sie przez chwile - lecz przypomniał sobie tyle On też prosił, on też błagał - kiedy go łamała banda. tekst:
Tomek Nowakowski |